Bezdomną dziewczynę zmuszono do poślubienia przywódcy mafii, który od trzech miesięcy leżał w śpiączce; jednak w samym środku ślubu wydarzyło się coś, co sprawiło, że wszyscy obecni zamarli z przerażenia

Bezdomną dziewczynę zmuszono do poślubienia przywódcy mafii, który od trzech miesięcy leżał w śpiączce; jednak w samym środku ślubu wydarzyło się coś, co sprawiło, że wszyscy obecni zamarli z przerażenia 😨

Sofia od prawie roku mieszkała na ulicy. Kiedyś miała małe mieszkanie, pracę w kawiarni i zwyczajne życie, ale po śmierci matki zostały jej ogromne długi. Właściciel mieszkania szybko wyrzucił ją na ulicę, a znalezienie normalnej pracy bez dokumentów i stałego adresu okazało się niemal niemożliwe.

Spała, gdzie tylko mogła, czasami pomagała na targu w zamian za jedzenie i starała się nikomu nie opowiadać o swoim poprzednim życiu.

Pewnego wieczoru zatrzymał się przy niej drogi, czarny samochód.

Wysiadło z niego dwóch mężczyzn w garniturach i zaproponowało Sofii, żeby pojechała z nimi. Dziewczyna przestraszyła się i odmówiła, ale jeden z mężczyzn spokojnie powiedział:

— Zapłacą ci tyle, że już nigdy nie znajdziesz się na ulicy.

Godzinę później Sofia siedziała już w ogromnej rezydencji naprzeciwko mężczyzny o imieniu Wiktor. To właśnie tam po raz pierwszy usłyszała nazwisko Adriana Morettiego.

Znał go niemal każdy w mieście. Adrian był właścicielem dziesiątek firm, restauracji i przedsiębiorstw budowlanych, ale ludzie mówili, że prawdziwe źródło jego władzy znajdowało się zupełnie gdzie indziej. Bali się go nawet ci, którzy nigdy go nie spotkali.

Trzy miesiące wcześniej Adrian uległ poważnemu wypadkowi. Lekarze uratowali mu życie, ale od tamtej pory mężczyzna pozostawał w śpiączce.

Rodzina przeniosła go ze szpitala do domu i urządziła jeden z pokoi jak prawdziwą salę szpitalną. Najlepsi lekarze obserwowali go przez całą dobę, ale nie było żadnej poprawy.

A teraz Sofii proponowano, żeby została jego żoną.

Początkowo uznała, że to jakiś szalony żart, jednak Wiktor położył przed nią dokumenty. Zgodnie z warunkami rodzinnego funduszu znaczna część majątku Adriana mogła przejść pod kontrolę jego żony. Krewni potrzebowali osoby, którą łatwo będzie można kontrolować.

Sofia nadawała się idealnie. Nie miała rodziny, pieniędzy ani nikogo, kto mógłby zadawać pytania.

Obiecano jej mieszkanie, dużą sumę pieniędzy i nowe życie. Musiała tylko złożyć podpis i przez kilka miesięcy udawać żonę mężczyzny, który — jak zapewniali lekarze — być może nigdy się nie obudzi.

Sofia długo odmawiała, ale jasno dano jej do zrozumienia, że właściwie nie ma wyboru.

Kilka dni później przygotowywano ją już do ślubu.

Postanowiono, że ceremonia odbędzie się bezpośrednio w rezydencji. Ogromną salę udekorowano białymi różami, ustawiono świece i zaproszono tylko najbliższych Adriana.

Pośrodku całego tego luksusu stało szpitalne łóżko. Na nim leżał pan młody.

Adrian miał na sobie czarny smoking i białą koszulę. Jego twarz zakrywała przezroczysta maska tlenowa, obok pracowały urządzenia medyczne, a cienkie przewody znikały pod jego ubraniem.

Sofia poczuła niepokój, gdy po raz pierwszy do niego podeszła.

Nie wyglądał jak człowiek, który niczego nie czuje. Wyglądało to tak, jakby Adrian po prostu spał i w każdej chwili mógł otworzyć oczy.

Ceremonia się rozpoczęła.

Wokół łóżka stali krewni Adriana, jego asystenci oraz kilku mężczyzn, których Sofia wcześniej widziała tylko na zdjęciach w gazetach.

Zauważyła, że prawie nikt nie patrzył na pana młodego ze współczuciem. Wręcz przeciwnie. Niektórzy wyglądali na zbyt spokojnych. Szczególnie Wiktor.

Kiedy nadszedł moment złożenia przysięgi, Sofia cicho powiedziała:

— Tak.

I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co sprawiło, że wszyscy obecni zamarli z przerażenia. 😱😱 Ciąg dalszy historii znajdziesz w pierwszym komentarzu 👇👇

Następnie asystent Adriana miał założyć mu obrączkę na palec.

Jednak gdy tylko mężczyzna dotknął jego dłoni, monitor znajdujący się obok łóżka zaczął wydawać szybkie sygnały.

Lekarz natychmiast podszedł bliżej. Goście zamilkli.

Dłoń Adriana powoli się uniosła.

Sam wziął obrączkę.

Jedna z kobiet krzyknęła.

Wiktor pobladł i zrobił krok do tyłu.

A potem Adrian otworzył oczy.

Przez kilka sekund po prostu patrzył w sufit, jakby próbował przyzwyczaić się do światła. Następnie powoli odwrócił głowę w stronę Sofii.

W pomieszczeniu nikt się nie poruszał.

Lekarz chciał podejść bliżej, ale Adrian uniósł rękę, zatrzymując go. Następnie sam zdjął maskę tlenową.

— Kontynuujcie ceremonię — powiedział zachrypniętym głosem.

Sofia nie mogła uwierzyć w to, co się działo.

Ale prawdziwy szok miał dopiero nadejść. Kiedy ceremonia się zakończyła, Adrian poprosił o zamknięcie drzwi.

Powoli usiadł na łóżku i spojrzał na ludzi, którzy jeszcze kilka minut wcześniej rozmawiali o jego stanie, jakby był zwykłym przedmiotem.

— Słyszałem prawie wszystko — powiedział.

Okazało się, że Adrian odzyskał przytomność kilka tygodni wcześniej.

Początkowo rzeczywiście nie mógł się poruszać ani mówić, jednak jego stan stopniowo się poprawiał. Wiedzieli o tym tylko jego osobisty lekarz i jeden ochroniarz.

Adrian kazał im zachować milczenie.

Podejrzewał, że wypadek nie był przypadkowy, ale nie wiedział, któremu ze swoich ludzi może ufać. Dlatego postanowił nadal udawać człowieka pogrążonego w śpiączce.

Przez wiele tygodni ludzie przychodzili do jego łóżka i rozmawiali obok niego, przekonani, że niczego nie słyszy.

Adrian dowiedział się znacznie więcej, niż się spodziewał.

Słyszał, jak Wiktor rozmawiał o jego pieniądzach, jak krewni kłócili się o firmy i jak kilku jego najbliższych współpracowników planowało podzielić między siebie jego majątek.

A potem pojawiła się Sofia.

Adrian słyszał również ją.

Słyszał, jak w noc przed ślubem siedziała przy jego łóżku i cicho mówiła, że jest jej go żal. Obiecała nawet, że po otrzymaniu pieniędzy nie pozwoli rodzinie po prostu się go pozbyć i spróbuje znaleźć dla niego dobrych lekarzy.

Była jedyną osobą w domu, która niczego od niego nie chciała, poza obiecaną jej wolnością.

Adrian spojrzał na Wiktora.

— Chciałeś znaleźć mi żonę, którą będziesz mógł kontrolować. Ostatecznie sam przyprowadziłeś do mnie jedyną osobę, której mogę zaufać.

Tego samego wieczoru kilka osób na zawsze opuściło rezydencję, a śledztwo w sprawie wypadku rozpoczęło się od nowa.

Sofia otrzymała obiecane pieniądze i mogła odejść.

Adrian nie próbował jej zatrzymać.

Jednak kilka dni później niespodziewanie wróciła.

Nie dla majątku i nie dla nazwiska Moretti.

Przyniosła mu rzeczy ze szpitala i powiedziała, że najpierw chce się upewnić, że naprawdę wróci do zdrowia.

Rok później ponownie wzięli ślub.